fbpx

Picie piwa odpowiada za alarmujący wzrost spożycia alkoholu w Polsce

Piwo bez procentów ma też mniej kalorii niż to z procentami, więc jest lepsze dla osób dbających o linię. Modę na tego typu piwa zauważają także restauratorzy, którzy coraz częściej oferują je w swoich lokalach. Aby piwo zostało uznane za bezalkoholowe, zawartość alkoholu nie może przekroczyć 0,5 proc. W praktyce duże browary oferują Znaczenie światowe nowości po prostu piwo o zerowej zawartości alkoholu. Takie piwa są warzone w tradycyjny sposób, tyle że w ściśle określonym momencie fermentacja jest przerywana, przez co nie dopuszcza się do wytworzenia alkoholu. Pozwala to zachować w napoju wszystkie pozostałe związki, które występują w ich alkoholowym odpowiedniku, oraz odpowiedni smak.

Te przepisy hamują biznes alkoholowy. Marek Sypek na EEC 2024 wskazał bolączki firm

  1. Największe zatargi na tym tle miał z miastem Kleparz, w którym także na dobre kwitł piwny interes.
  2. Serwowano w niej piwo importowane, głównie śląskie ze Świdnicy.
  3. Dodał, że dzisiaj Polska ma niemal wszystkie cechy państwa imigracyjnego.
  4. – Konsumenci sięgają po te piwa coraz chętnie, bo prowadzą coraz bardziej aktywny i zdrowy tryb życia i szukają naturalnych alternatyw dla innych napojów.
  5. Etanolu, który trafia do organizmu polskiego społeczeństwa pochodzi właśnie z piwa – wynika z najnowszego raportu „Polska zalana piwem” przygotowanego przez ekspertów na zlecenie Instytutu Jagiellońskiego.

Piwo bezalkoholowe w zeszłym roku stanowiło ok. 5 proc. – Konsumenci w 2019 roku najchętniej wybierali smakowe warianty piw 0,0 proc. (2,9 proc. kategorii), w drugiej kolejności sięgali po bezalkoholowe lagery 0,0 proc. (1,6 proc), a na końcu po bezalkoholowe specjalności piwne 0,0 proc. (0,2 proc.) – wymienia Beata Ptaszyńska-Jedynak, dyrektor ds. – Jednocześnie obserwujemy też, że sprzedaż piw alkoholowych co roku maleje, na rzecz właśnie wariantów bezalkoholowych – dodaje.

Piwo inspirowane południowoamerykańską kulturą debiutuje w Polsce

Od ok. 1870 do 1899 roku właścicielem domu był kupiec i krawiec z Tworoga, David Kamm, a w latach 1899–1922 budynek należał do jego syna, Siegfrieda. Hotel w tym okresie prowadzili najemcy – Meyer Schönfeld (w 1874 roku), Isaac Stein (w 1889 roku), Karl Kühn (w 1909 roku), Johann Reimann (w 1911 roku)[3], Gatzka (w 1915 roku) i Antoni Kruss (przed 1922 rokiem)[9]. W czasie wojny trzydziestoletniej w ramach nałożonych TradingBanks Forex Broker-przegląd i informacje TradingBanks na Tarnowskie Góry kontrybucji w gospodzie utrzymywano na koszt miasta zatrzymujących się tu żołnierzy[9]. Dokładna data wzniesienia budynku nie jest znana, choć na podstawie zachowanego w posadzce na progu sieni napisu przypuszcza się, że dom został zbudowany już w 1517 roku[6][7]. Jest to najstarsza kamienica znajdująca się przy tarnogórskim rynku[7] oraz jeden z najstarszych budynków w mieście[6].

Analiza postaw i preferencji konsumentów piwa

Zabudowania pod nr. 13 przy tarnogórskim rynku spłonęły w pożarach miasta w latach 1742 i 1746, w obu przypadkach szybko były jednak odbudowywane[14]. Według katastru z 1746 Chiny czerpią korzyści gospodarcze ze swojej polityki COVID-19 roku ich wartość wynosiła 1000 talarów (w tym 600 talarów warty był dom[15])[16]. W 1750 roku odziedziczyła je pasierbica Scultetusa, Anna Ursula Böhm z domu Olofsson[14].

Wojna cenowa. Tak Lidl i Biedronka podniosły ceny

Mieli także obowiązek donosić radzie o warkach niepoddanych procesowi mierzenia. Z miejskich zapisów wynika, że w ten sposób mierzono nawet tysiąc warek rocznie. Piwowar tracił prawo warzenia piwa na okres pół roku, a za powtórne oszustwo groziło wygnanie z miasta.

Zdaniem ekspertów polskie sklepy zalane są tanim, mocnym piwem wytwarzanym przez duże koncerny z zagranicznym kapitałem. Piwo z rodzimych browarów lokalnych (piwa craftowe) – to zaledwie 3,5 proc. Eksperci podkreślają, że piwo to też alkohol. Ich sprzeciw budzi fakt, że jedynie producenci piwa mogą reklamować swoje wyroby, co umożliwiły zapisy ustawowe wprowadzone w 2001 roku.

Konsumenci częściej zadają sobie pytania o to, dlaczego chcą się napić i czy każdy drink musi być alkoholowy. Te wątpliwości sprzyjają poszukiwaniu alternatyw w postaci wina czy piw bezalkoholowych. “Trend ograniczenia alkoholu lub jego całkowitej eliminacji nabrał silnego rozpędu. Sklepowe półki wzbogaciły się o szeroki wybór produktów niskoprocentowych oraz bezalkoholowych. To wynik zmian naszych codziennych nawyków, potrzeb a przede wszystkim świadomości.

Gdy piwo było gotowe pod groźbą kary zarówno odbiorca jak i piwowar mieli obowiązek go wymierzyć. Gdyby trunku było zbyt mało, browarnik musiał jego brak uzupełnić. Do mierzenia piwa miasto wyznaczało specjalnych ludzi zwanych miernikami. Przysięgali rzetelnie i uczciwie sprawować swoją funkcję.

W opinii dr Bartoszewicza niepokojącym sygnałem jest, że większość polskiego społeczeństwa nie identyfikuje piwa z alkoholem. Dorosłej populacji postrzega je w ten sposób. Polacy utożsamiają alkohol z wyrobami spirytusowymi (wódka, whisky). Jak wskazują dane, to po piwo młodzież sięga najczęściej i to właśnie ono jest napojem inicjacji alkoholowej nastolatków.

Oprócz browarów funkcjonowały także karczmy, gospody i piwnice, w których serwowano piwo. One także znajdowały się niemal na każdej ulicy miasta. Miejsca, gdzie serwowano alkohol oznaczano w specjalny sposób, umieszczając godło nad bramą lub drzwiami. Wiecha w godle oznaczała piwiarnię, wieniec winiarnię, a krzyżyk miodosytnię.

Wejście Polski na rynek substancji psychodelicznych i objęcie czołowej pozycji w tej branży przyniosłoby znaczące korzyści dla gospodarki, szczególnie w kontekście finansów i medycyny. Choć na rynku po cichu mówi się, że gdyby pojawiło się zielone światło ze strony Ministerstwa Zdrowia, to biznes były skłonny inwestować w tego typu kwestie – sugeruje ekspertka. Natomiast, z uwagi na wątpliwości prawne, temat stoi w miejscu. Nie ma szeroko zakrojonych badań nad psychodelikami na skalę obserwowaną w USA, Szwajcarii czy w Kanadzie. Pewne mniejsze grupy badawcze lub indywidualni naukowcy mogą oczywiście prowadzić wstępne badania, ale działania te są na ogół ograniczone ze względu na prawo i brak finansowania – zauważa Maciejewicz.

W 1700 roku dom na krótko stał się własnością rodziny Stephani von Stammowitz, by już w 1701 roku nabył go za kwotę 1050 talarów tarnogórski gwarek i późniejszy kontroler, kasjer miejski i radny, Johann Scultetus[12]. W 1608 roku władze miasta przeniosły się do pobliskiego Domu Szymkowica, zaś w budynku pod nr. 13 urządzono gospodę[9]. Wkrótce część budynku wydzierżawiono[9] lub sprzedano za 120 florenów miejskiemu i górniczemu pisarzowi Simonowi Maldrzikowi i jego żonie Magdalenie[2].

Dodaje, że z roku na rok przybywa na polskim rynku Kolumbijczyków oraz Nepalczyków. W czasach, gdy normalna żywność jest wyjątkowo droga, niskie ceny zupek w proszku mogą kusić. Jednak warto pamiętać, że nie są zbyt zdrowe. Na początku zupki w proszku były traktowane niemal jak towar luksusowy i kosztowały nawet sześć razy więcej niż zwykła zupa. Z czasem wykroczyły poza Azję i stały się bardzo popularne, więc ich ceny spadły.

LPR posiada trzy centra serwisowe zlokalizowane w północnej, środkowej oraz południowej części kraju (w Pile, Adamowie i Sosnowcu o łącznej powierzchni 17 tys. mkw.). Dzięki temu zarządzanie przepływami paletowymi jest jeszcze bardziej efektywne, a klienci firmy otrzymują palety na czas. LPR współpracuje z producentami żywności oraz produktów gospodarstwa domowego na rynku FMCG, a także ze wszystkimi sieciami handlowymi takimi jak Biedronka, Lidl, Auchan, Dino, Carrefour, Eurocash, Netto, Żabka. W sumie w Polsce firma ma ponad 250 klientów i ciągle ma apetyt na więcej.

Z myślą o środowisku LPR podejmuje ekologiczne praktyki, łącząc wynajem palet oraz zrównoważony rozwój. Istotnym elementem jest odpowiedzialne pozyskiwanie drewna, kluczowego surowca do produkcji palet. LPR dba, aby drewno używane do produkcji i naprawy palet pochodziło z lasów zarządzanych w sposób odpowiedzialny ekologicznie i społecznie. Od momentu rozpoczęcia swojej działalności w Polsce, posiada certyfikat PEFC, który potwierdza kontrolę pochodzenia drewna oraz przywiązywanie dużej wagi do ochrony lasów. LPR ogranicza również puste przejazdy transportowe, wykorzystując te same ciężarówki do dostarczania oraz odbioru palet. Ponadto czerwone palety poddaje się wielokrotnym rotacjom w ciągu roku, a ich żywotność wynosi co najmniej pięć lat, co przyczynia się do obniżenia produkcji śladu węglowego.

Czyli mamy smak piwa, a nie mamy w nim czystego alkoholu, co pozwala pić je w różnych sytuacjach albo przez konsumentów, którzy z wielu różnych powodów nie chcą alkoholu spożywać – mówi Bartłomiej Morzycki. – Jedynym segmentem piw alkoholowych, który zanotował wzrosty wolumenowe, są tzw. Pozostałe segmenty wykazują spadki sprzedaży – mówi Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny z NielsenIQ. – To pokazuje nam utrzymujący się obraz konsumenta, który poszukuje nowych smaków, który szuka nowych doznań, który w tej kategorii chciałby poznawać nowe produkty i oczekuje innowacji.

Jadwiga Wiśniewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego, podkreśla, że pakt został przyjęty, co oznacza, że będziemy płacić z budżetu państwa za każdego nieprzyjętego migranta 20 tys. To spory problem i bardzo duże wyzwanie dla wszystkich państw członkowskich, dlatego wokół tego tematu są tak wielkie są kontrowersje. Tymczasem branża piwna jest w trudnej sytuacji nie tylko z powodu kosztów transportu.

W 1617 roku całość zabudowań nabył za kwotę 715 talarów Peter (Piotr) Bernhard, urzędnik księcia Jana Jerzego Hohenzollerna, pana Bytomia i Tarnowskich Gór[2]. Jedna z najstarszych kamienic na obszarze tego miasta. Posłanka dodaje, że migracje przyczyniają się do destabilizacji sytuacji w Unii Europejskiej we wszystkich państwach członkowskich.

Bez wątpienia piwo było najpopularniejszym napojem alkoholowym średniowiecznej Polski. Znano jeszcze miód pitny, który przeznaczony był na specjalne okazje oraz wino, które raczej trafiało na pańskie stoły. Wódka traktowana była jako lekarstwo, a nie jako napój powszechnego spożycia, karierę zrobiła później. W 2017 roku branża piwna zanotowała nieznaczny spadek sprzedaży – ilościowo o 2,4 proc., wartościowo o 1,3 proc.

Coraz mniej pijemy mocnych alkoholi, a jednocześnie wzrosła konsumpcja piwa i wina. W ostatnich latach zaobserwować można też jeszcze jeden trend – wzrost popularności piw bezalkoholowych. Obecnie klienci coraz częściej zwracają uwagę na zrównoważone praktyki biznesowe dostawców palet.

Call Now Button